Cześć wszystkim, czternasty odcinek #podcast o #tenis w tym tygodniu wrzucam wyjątkowo w niedzielę, bo turnieje w Genewie i Lyonie już zamknięte, a startuje #rg19, więc chciałem coś od siebie dorzucić. Dla wszystkich, którzy mają ochotę posłuchać, zapraszam serdecznie, częstujcie się. Youtube Spreaker MP3 Przy okazji, jeśli ktoś z Wykopków słucha częściej, dzięki za wszystkie plusiki, łapki w górę na YouTube czy lajki na Faceeboku. Niby gunwo, ale trochę zachęca, żeby nagrywać dalej, bo ktoś to konsumuje i lubi. Elo. #sport

Jak bylem szczylem w podstawowce byl turniej w tenisa stolowego. Mogl wziac udział każdy. Turniej trwał dość długo, bo gralo ok. 20 osob na zasadzie każdy-z-każdym a większość meczy gralo sie na przerwach. I na te 20 meczy przegrałem tylko 1 z takim Bartkiem. Ale i tak do ch*ja zająłem wtedy drugie miejsce, bo byl taki Robert ktory tez przegral 1 mecz (ze mną) na te 20, ale zamiast brać pod uwagę wynik bezposredniego meczu dyrektor bral po uwagę ogólny bilans punktów zdobytych/straconych w calym…Kontynuuj Czytanie „Jak bylem szczylem w…”

Pojebany niekiedy jest tenis. Dziś rano były kwalifikacje do turnieju WTA w Pradze. A zaraz po nich rozgrywana jest pierwsza runda (bo wczoraj nie udało się nic rozegrać). Wszystko spoko, opóźnienia, rozumiem. W międzyczasie okazało się, że aż „zwolniły” się 3 dodatkowe miejsca w drabince. W efekcie spośród 8 finalistek kwalifikacji odpadła jedna zawodniczka, ale wszystkie pozostałe muszą dziś rozegrać dwa mecze. Pytanie. Na chuj było rozgrywać rano pozostałe finały kwalifikacji? Nie da się w takiej sytuacji rozwiązać tego w bardziej cywilizowany sposób? Lada moment…Kontynuuj Czytanie „Pojebany niekiedy jest…”